Zgwałcił córkę podczas własnej nocy poślubnej. Tłumaczy, że się po prostu pomylił…

Sytuacja przedstawiona poniżej miała miejsce w sierpniu 2017 roku i niestety nie jest to tylko scena z filmu. Choć trudno w to uwierzyć, dramat duńskiej dziewczyny rozegrał się naprawdę.

Najważniejszy dzień w życiu

50-letni obywatel Danii urządzał huczne wesele. Z tej okazji zaprosił do wspólnego świętowania także swoją córkę. W końcu miał to być jeden z najważniejszych dni w jego życiu. Liczył zatem na obecność najbliższych.

Horror, którego nie zapomni do końca życia

Wesele odbywało się w hotelu, więc zmęczona zabawą 20-latka postanowiła odpocząć w apartamencie nowożeńców. W pewnym momencie do pokoju udał się także ojciec dziewczyny. Położył się w tym samym łóżku, na którym spała córka. To właśnie wtedy rozegrał się horror, którego kobieta nie zapomni do końca życia.

Zgwałcił córkę podczas własnej nocy poślubnej. Tłumaczy, że się po prostu pomylił…Udostępnij

Przebieg wydarzeń

Duńczyk zaczął dobierać się do córki. Wielokrotnie prosiła go, aby się opamiętał. Błagała, żeby przestał, ale do niego nic nie docierało. Kobieta próbowała stawiać opór. Niestety 50-latek pobił ją i dopiął swego, brutalnie gwałcąc córkę.

W momencie rozgrywającego się dramatu, nowo poślubiona żona wyrodnego ojca bawiła się na imprezie. Dopiero później odkryła przerażającą prawdę.

Ojciec wszystkiemu zaprzeczał

Na początku mężczyzna zarzekał się, że nie zgwałcił córki. Później wyznał, że był tak pijany, iż w trakcie wesela “urwał mu się film”. Tłumaczył, że tylko pomylił córkę z nową żoną i nie mógł nad sobą zapanować.

SMSy ważniejsze niż świadkowie

O prawdziwości całego zajścia pomiędzy ojcem a córką, świadczyły m.in. SMSy, jakie wymieniali między sobą. To one przeważyły o winie 50-letniego gwałciciela.

Nie pojadę z tobą do Berlina. Uważam, że powinniśmy przestać utrzymywać wszelkie kontakty. Nie mogę się pogodzić z tym, co mi zrobiłeś – pisała 20-latka do ojca

W odpowiedzi od niego przeczytała: “Wybacz. Pomyliłem się. Myślałem, że to moja żona”

Skandalicznie niski wyrok

Mężczyznę skazano jedynie na karę 2,5 roku pozbawienia wolności. Dodatkowo w ramach wynagrodzenia krzywdy swojej córce, ma jej zapłacić odszkodowanie w wysokości 60 tysięcy koron, czyli ok. 35 tys. zł.

Źródło: fakt.pl | Fotografie: imgur.com, theplunge.com