Poroniła siedem razy. W końcu zaszła w kolejna ciążę, ale jej synek urodził się bez pulsu

Trisha Long Bell przeszła więcej, niż większość matek mogłaby sobie wyobrazić. Kobieta była w ciąży 8 razy, z czego aż 7 poroniła. Każdy z tych przypadków wyjątkowo mocno mocno przeżyła. Od zawsze marzyła jednak o powiększeniu rodziny, dlatego razem z mężem robili wszystko, aby stało się to rzeczywistością. Oboje wierzyli, że w końcu na będą mieli kolejne dziecko i mieli rację. Trisha zaszła w ciążę po raz kolejny i urodziła drugiego chłopca. Jak sama podkreśla, to był prawdziwy cud narodzin, zważywszy na fakt, że maluch przyszedł na świat w wyjątkowych okolicznościach.

Poroniła siedem razy. W końcu zaszła w kolejna ciążę, ale jej synek urodził się bez pulsuUdostępnij

Moment narodzin chłopca

Po siedmiu poronieniach, Trisha i jej mąż powitali na świecie małego chłopca imieniem Urijaha. Ciąża przebiegała bez żadnych zastrzeżeń, aż do momentu narodzin. Dopiero wtedy lekarze zdali sobie sprawę, że z maleństwem coś jest nie tak.

Poroniła siedem razy. W końcu zaszła w kolejna ciążę, ale jej synek urodził się bez pulsuUdostępnij

Wstrząsająca informacja

Mały Ezrah urodził się bez tętna, pulsu i z niedotlenieniem mózgu, co mogło doprowadzić do bardzo poważnych, nieodwracalnych obrażeń, które znacznie wpłynęłyby na rozwój i prawidłowe funkcjonowanie dziecka. Lekarze mówili zrozpaczonej matce, że wychowywanie takiego dziecko będzie dla niej bardzo uciążliwe. Trisha miała jednak zupełnie inne zdanie. Była gotowa zrobić wszystko dla dobra jej maleństwa.

Wpis na Facebooku

Tym, co ją spotkało, podzieliła się na Facebooku:

Moje dziecko urodziło się bez tętna, a co za tym idzie, jego mózg był niedotleniony. Nie miało pulsu. Lekarze walczyli o jego życie przez 11 minut. W końcu zdiagnozowano u niego bardzo poważne uszkodzenie mózgu. Pamiętam, jakby to było wczoraj, kiedy powiedziano mi, że mój syn nigdy nie będzie normalnie funkcjonował. Powiedziano mi, żebym “wyciągnęła wtyczkę” od podtrzymującego go przy życiu urządzenia i przerwała jego cierpienie – zaczęła zrozpaczona całą sytuacją Trisha

Pamiętam jak siedziałam w szpitalu, płakałam i modliłam się, aby moje dziecko w końcu poczuło się lepiej. Pamiętam, że czułam się bezużyteczna. Czułam, że wszystkiemu zawiniło moje ciało. Czułam się załamana – kontynuuje

Słowa Trishy mówią same za siebie. W końcu żaden rodzic nie powinien przechodzić przez coś takiego. Żaden rodzic nie powinien podejmować decyzji “kiedy i czy zakończyć życie swojego dziecka”.

Poroniła siedem razy. W końcu zaszła w kolejna ciążę, ale jej synek urodził się bez pulsuUdostępnij

Nadzieja umiera ostatnia

Zanim zrozpaczona kobieta pożegnała się ze swoim dzieckiem, postanowiła zrobić coś, co robi każda matka. W głębi duszy wierzyła, że tylko w ten sposób może mu pomóc.

Gdy usiadłam obok łóżeczka mojego dziecka, wciąż myślałam, co mogę zrobić, aby mu pomóc. W końcu zdałam sobie sprawę, że jest coś takiego. Jako jego matka wiedziałam, że mogę zaoferować mu najważniejszą rzecz, której zapewnić nie może mu nikt inny. Chodziło o MOJE MLEKO! Nie wiedziałam czy w jakikolwiek sposób mu pomoże, ale bardzo w to wierzyłam. Nie miałam również pojęcia, jaką moc ma mleko matki, aż do tego momentu. To była czysta magia!

Poroniła siedem razy. W końcu zaszła w kolejna ciążę, ale jej synek urodził się bez pulsuUdostępnij

Teraz, 14 miesięcy później, wiem, że moje mleko odegrało kluczową rolę w leczeniu urazu mózgu mojego dziecka. Wiem to. Ciało kobiety potrafi być niesamowite. Sposób, w jaki są one związane z ich dziećmi, jest niewiarygodny

Zdjęcie, które znaczy dla niej bardzo wiele

To niesamowite zdjęcia upamiętnia ten wyjątkowy moment. Pokazuje, w jaki sposób MOJE MLEKO uzdrawia mały mózg dziecka. W życiu doświadczyłam naprawdę dużo. Poroniłam 7 razy. To dziecko jest prawdziwym cudem wraz z moim drugim, 3-letnim synkiem. Ten obraz na zawsze pozostanie bardzo bliski mojemu sercu

Poroniła siedem razy. W końcu zaszła w kolejna ciążę, ale jej synek urodził się bez pulsuUdostępnij

Lekarze na szczęście nie mieli racji

Odkąd Ezrah przyszedł na świat minęło już kilku lat, a sposób, w jaki się rozwija się ten mały wojownik, przeszedł najśmielsze oczekiwania lekarzy. Lekarzy, którzy nie dawali chłopcu najmniejszych szans na prawidłowe funkcjonowanie.

Poroniła siedem razy. W końcu zaszła w kolejna ciążę, ale jej synek urodził się bez pulsuUdostępnij

Niesamowita moc macierzyństwa

Trisha i jej mąż musieli zmierzyć się ze straszliwymi przeciwnościami losu. Przeżyli więcej złego, niż większość ludzi przeżywa w całym swoim życiu. Oni również byli świadkami niesamowitej mocy macierzyństwa i tego, jak rozpacz może przerodzić się w prawdziwy cud, który był możliwy dzięki miłości i niewyobrażalnej mocy mleka matki.

Źródło: en.newsner.com, facebook.com | Fotografie: facebook.com