Jakubik grał rolę w filmie “Kler” z myślą o molestowanym koledze. Opowiedział o tym w wywiadzie

Jednym z głównych tematów filmu “Kler” był temat pedofilii i molestowań, których według parafian miał dopuszczać się ksiądz Andrzej Kukuła grany przez Arkadiusza Jakubika. Okazuje się, że pochodzący ze Strzelec Opolskich aktor na jednej z konferencji prasowych zadedykował swoją rolę koledze. Koledze, który jako ministrant w parafii św. Wawrzyńca miał być ofiarą molestowań przez duchownego. Choć od tych zdarzeń minęło już ćwierć wieku, ksiądz nigdy nie odpowiedział za swoje zachowanie.

Wstrząsające słowa aktora

Mieszkał na tym samym osiedlu. Dopiero po 25 latach jego rodzice dowiedzieli się dlaczego chłopak sobie zmarnował życie. Po skończeniu studiów miał problemy ze swoją osobowością i psychiką. Parafia św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich. Tam był właśnie taki ksiądz, który mu życie zmarnował na wyjazdach ministrantów – mówił Jakubik

Czy to się zmieni?

Na wstrząsającą wiadomość aktora niemal natychmiast zareagowała kuria diecezjalna w Opolu, która za pośrednictwem Jakubika nawiązała już kontakt z rodziną poszkodowanego. Po uzyskaniu niezbędnych informacji zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, do którego prawdopodobnie doszło lata temu. Cała sprawa została także zgłoszona do Kongregacji Nauki Wiary w Watykanie.

Konsekwencje

Duchowny, który mógł dopuścić się molestowania, pracuje już w innej parafii w woj. opolskim. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, zostanie odsunięty od posługi bez względu na wyniki śledztwa prokuratury.

Wiedzieliście, że Arkadiusz Jakubik grał swoją rolę z myślą o koledze, który w dzieciństwie przeżył prawdziwą, straszliwą gehennę?

Źródło: pap.pl, Opolska kuria | Fotografie: instagram.com, instagram.com