Pani Karolina nie toleruje psów w swoim bloku. “Na nic skargi do administracji”

Pies w bloku to zjawisko, które raczej nikogo nie powinno dziwić. Piszemy raczej, ponieważ nie do końca pokrywa się to z prawdą. Dlaczego? O tym, jak bardzo innym mogą przeszkadzać zwierzęta, napisała do redakcji papilot.pl pani Karolina. Jest nieco zdziwiono tym, przez co dane jest jej przechodzić.

Dla niej nie do końca mieszkanie w bloku jest odpowiednim miejscem do tego, aby mieszkały tam też jakiekolwiek psy

O swoich przemyśleniach pisze na łamach wspomnianej strony. Pani Karolina nie może znieść tego, że czworonogi zajmują tę przestrzeń, w której ona poniekąd też uczestniczy.

Pani Karolina nie toleruje psów w swoim bloku. “Na nic skargi do administracji”Udostępnij

“Uwielbiam przyrodę, ale w naturalnym środowisku. Także zwierzaki kocham, ale pod warunkiem, że są w odpowiednim dla siebie miejscu”

W lesie, parku, na pastwisku albo w zagrodzie. Nie widzę większego sensu, żeby na siłę sprowadzać je do większych skupisk ludzkich, a trudno inaczej nazwać miasto. A tym bardziej wielki blok.

Każdy chce mieć psa, kota czy innego chomika. Według mnie to męczenie tych stworzeń.

Kot jest mi obojętny, jeśli nie łazi samopas i nie sika mi na parapet. Gorzej z psami, bo odnoszę wrażenie, że to one rządzą osiedlem. Właściciele pozwalają im na wszystko i zupełnie nie potrafią wychować. Efekt jest taki, że wszystko śmierdzi moczem, a nocami nie da się spać, bo czworonogi ujadają.

Pani Karolina nie toleruje psów w swoim bloku. “Na nic skargi do administracji”Udostępnij

“Powiecie, że jestem przewrażliwiona, ale niczego nie wymyślam. Już kilka razy widziałam obsikaną windę i raczej nie zrobił tego sąsiad”

Trawniki są dosłownie przykryte rozmazanym kałem. Psy wyją od rana do wieczora. Oczywiście w najmniej oczekiwanym momencie. O popołudniowej drzemce nie mogę pomarzyć. Na nic upominanie i skargi do administracji. Psiarzom wolno wszystko.

Naprawdę nie miałabym nic przeciwko tym pięknym stworzeniom, gdyby ludzie potrafili się nimi zająć. Na to jednak nie liczę, więc jedyny sposobem byłoby wprowadzenie zakazu. Jak chcesz, żeby twój pies załatwiał się gdzie popadnie i piszczał całymi nocami – przeprowadź się do domu

Czy nie za srogo pani Karolina pisze o czworonogach? A może macie podobne zdanie?

*zdjęcia mają charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: [email protected]

Źródło: papilot.pl | Fotografie: pxhere.com, pexels.com