W wieku 6 lat zachorował. Od 66 lat mieszka w maszynie, która utrzymuje go przy życiu

Choroba polio to wirusowa choroba zakaźna, która w brutalny sposób pozbawia ludzi zdrowia. Ostatnio znów zrobiło się o niej głośno w związku z kontrowersyjnym tematem związanym ze szczepieniem dzieci. Osoby dotkniętą tą chorobą żyją z paraliżem i poważnymi problemami z oddychaniem.

Paul Alexander z Dallas w Teksasie został zarażony polio w 1952 roku, gdy miał sześć lat. Choroba była dla niego bezwzględna – sparaliżowała go od szyi w dół. Przy życiu utrzymywała go od najmłodszych lat maszyna znana jako żelazne płuca, dzięki której oddycha. Dzisiaj, jako 72-latek, Alexander spędza prawie każdą minutę w urządzeniu.

Niestety w 2015 roku stanął w obliczu zagrożenia życia, gdy maszyna zaczęła działać nieprawidłowo. Bez wsparcia ze strony producentów lub firm ubezpieczeniowych nie da rady żyć…

Swój apel umieścił na YouTube, gdzie szukał pomocy od każdego, kto mógłby naprawić maszynę.

W wieku 6 lat zachorował. Od 66 lat mieszka w maszynie, która utrzymuje go przy życiu
UdostępnijTarunika Rajesh

Przyjaciel Paula w rozmowie z Metro, powiedział:

Paul jest w żelaznym płucu od momentu, gdy skończył sześć lat. Części do tej maszyny przestały być produkowane dawno temu. Nakręciliśmy ten film z ogromną nadzieją, że znajdzie się ktoś, kto nam pomoże.

Na szczęście dla Paula, Brady Richards, który zarządza Laboratorium Badań Środowiskowych, zobaczył apel i wyciągnął rękę, aby pomóc.

Jak to wygląda dziś?

Richard Bruno, psychofizjolog kliniczny i dyrektor Międzynarodowego Centrum Edukacji Polio, w rozmowie z Gizmodo Bruno mówił o niskim ryzyku zachorowań na polio w dzisiejszych czasach, ale to nie znaczy, że problemu nie ma. Zagrożenie pozostaje w uśpieniu i może zostać w każdej chwili aktywowane, gdy nie zaszczepi się dziecka.

W dzisiejszych czasach bardzo popularne jest, aby nie szczepić dzieci. Niestety rodzice nie mają pojęcia, czym jest polio, więc trudno jest przekonać ich o niebezpieczeństwie. W naszej dziejach było wiele epidemii tej choroby. Chociażby w 1952 roku w Ameryce, gdy zachorowało ponad 58 000 pacjentów, z czego 21 269 osób sparaliżowało, a 3 145 zmarło. Zamknięto teatry i baseny, rodziny trzymały swoje dzieci z dala od rówieśników z powodu strachu przed zarażeniem. Gdy pojawiły się żelazne płuca, w szpitalach aż roiło się od tych maszyn. Wyglądają jak zbiorniki na wodę, ale to nie ma znaczenia, skoro ratują życie.

Na szczęście w 1955 roku, po uzyskaniu przez Amerykanów dostępu do szczepionki przez Jonasa Salka, polio zostało całkowicie wyeliminowane do 1979 roku. Jednak kilku pacjentów, którzy nie byli w stanie otrzymać leczenia lub leku przed 1979 rokiem, do końca życia borykało się z problemami z oddychaniem, ale udało im się przeżyć dzieki ogromnej żelaznej maszynie.

Zbiornik oddechowy był dostarczany i obsługiwany przez firmę zwaną Marszem Dimesów. Zaczyna działać po wytworzeniu próżni, która mechanicznie zasysa tlen do płuc pacjentów, których centralny układ nerwowy i funkcja układu oddechowego zostały zniszczone z powodu śmiertelnego wirusa.

Brady Richards po obejrzeniu filmu Paula z 2015 roku zgłosił się, aby pomóc. Jest zapalonym mechanikiem i kocha swoją pracę, dlatego uznał, że będzie mieć wystarczającą wiedzę, aby coś zdziałać.

Kiedy po raz pierwszy mój kolega z pracy zobaczył żelazne płuco, uznał, że to piec i zastanawiał się, czemu się tym zajmujemy. Moi chłopcy nie mieli pojęcia, że coś takiego istnieje.

Po kilku miesiącach udało się naprawić urządzenie, które dla Paula jest nierozerwalną częścią jego życia.

Kiedy mieszkasz w czymś takim, wydaje Ci się, że to staje się częścią Twojej mentalności. Gdy ktoś dotyka tego żelaznego płuca, to tak jakby dotykał mnie. I choć może to brzmieć dziwnie, uważam, że ta maszyna jest częścią mnie.

The Last of the Iron Lungs http://ift.tt/2hPWUBT Martha Lillard spends half of every day with her body encapsulated in…

Publiée par Think-Dash sur Lundi 20 novembre 2017

Źródło: facebook.com | Fotografie: facebook.com