18-latka oskarżyła byłego chłopaka o gwałt. Jednak to wcale nie ona przeszła przez piekło, a on

18-letnia Hannah Sandover przez rok umawiała się z chłopakiem. Po tym czasie on z nią zerwał, a nastolatka uznała, że oskarży go… o gwałt. Hannah namówiła go, aby jeszcze do siebie wrócili. W głowie miała już ułożony plan zemsty.

Taka młoda, a tyle w niej nienawiści

Gotowy scenariusz

Sandover wyznała swojemu przyjacielowi, że jej były chłopak najpierw dosypał jej narkotyków do wody, a potem rzucił na tylne siedzenie auta i wykorzystał.

Był bardzo silny i przycisnął mnie swoim ciałem. Nie mogłam się ruszyć. Powtarzałam mu, aby przestał, ale on mnie nie słuchał. Myślę, że dosypał mi czegoś do wody

Bezczelnie kłamała

Nie przypuszczała chyba, że takie oszczerstwa rzucane w czyjąś stronę muszę zostać zweryfikowane. Została zabrana na badania, ale na tyle mocno się przeraziła, że przyznała się do tego, że wszystko zmyśliła i że marnuje czas policji. Otrzymała wyrok w zawieszeniu na 4 miesiące.

Sandover otrzymała również zakaz zbliżania się do byłego chłopaka, który uniemożliwia jej skontaktowanie się z nim przez najbliższe dwa lata. Dostała także grzywnę w wysokości 200 funtów. Prokurator Ryan Seneviratine powiedział:

Panna Sandover ma ogromne szczęście, że nie została oskarżona o utrudnianie śledztwa, a wszystko to ze względu na swój wiek i fakt, że nie ma wcześniejszych wyroków skazujących

Trauma chłopaka

Młody mężczyzna wyznał w wywiadzie, że ma traumę i jego zaufanie do dziewczyn zostało całkowicie zrujnowane. Był przetrzymywany w areszcie przez pięć i pół godziny i przechodził przeróżne testy, które były bardzo intymne. A 18-latka zrobiła to wszystko po to, by znów byli razem.

Młodzież w dzisiejszych czasach nie ma żadnych skrupułów…

Źródło: dailymail.co.uk | Fotografie: facebook.com