Znalazł w soku fragment czegoś, co przypominało “zepsute mięso”. Zdjęcie wrzucił do sieci

Już raz pisaliśmy o tym, co pewna Polka mieszkająca w Anglii znalazła w jednym z soków. Szokującym odkryciem podzieliła się z ludźmi na Facebooku. Wydaje się, że sytuacja tym razem się powtórzyła…

Pan Aleksander na grupie “Bydgoszczanie” na Facebooku dodał zdjęcie soku, w którym pływało coś dziwnego

UWAGA NA SOKI Z BIEDRONKI
Chciałbym wszystkich ostrzec przed kupowaniem soków marki Riviva. Oto jaką niespodzianka czekała mnie po wypiciu soku. Sok był oczywiście przechowywany w lodówce. Sprawa zostanie jutro zgłoszona do Sanepidu, żeby już nikogo nie truli.
PROSZĘ O UDOSTĘPNIANIE

Znalazł w soku fragment czegoś, co przypominało “zepsute mięso”. Zdjęcie wrzucił do sieciUdostępnij

Czym jest dziwnie wyglądająca “maź”?

Okazuje się, że to pleśń. Trzeba się wystrzegać jej spożywania, ponieważ może doprowadzić do zatrucia pokarmowego – biegunki i wymiotów. Uważać szczególnie mocno powinni rodzice, którzy podają soki dzieciom. Szczególnie narażeni są najmłodsi, którzy spragnieni, spożywają bardzo dużo tego typu napojów. My jako dorośli powinniśmy mieć oczy dookoła głowy!

Serwis mamadu.pl skontaktował się z panem Aleksandrem, aby dowiedzieć się więcej o nieprzyjemnej sytuacji. Mężczyzna zwierzył się, że sprawa została zgłoszona do Sanepidu, a o sytuacji poinformowano także sklep i producenta. Pan Aleksander podzielił się informacją zwrotną od producenta soku, który powiedział, że po partii widniejącej na kartonie ustalił, że do momentu opuszczenia soku z magazynu, ta partia nie była uszkodzona i odpowiadała wszystkim standardom.

Prawdopodobnie podczas transportu opakowanie uległo drobnemu uszkodzeniu, przez co do środka dostało się powietrze i zaczęła się rozwijać pleśń

Znalazł w soku fragment czegoś, co przypominało “zepsute mięso”. Zdjęcie wrzucił do sieciUdostępnij

Mimo tego że klient otrzymał rekompensatę od producenta, to i tak zraził się do tego napoju

Nie zaufa więcej produktom w kartonie. Pan Aleksander dodaje, że jeśli będzie kupować soki, to tylko te w butelkach, gdzie widać dokładnie, co znajduje się w środku. Pani Justyna Rysiak, menedżerka ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A., w rozmowie z mamadu.pl powiedziała, że firma dotrzymuje najwyższych standardów i jakość jest dla nich najważniejszym priorytetem, dlatego też śledzą komentarze klientów sieci sklepu Biedronka na temat ich produktów.

Zapewnia także, że każdy, kto ma wątpliwości wobec zakupionego towaru, może zgłosić się z reklamacją i razem z producentem dojść do tego, jak to się stało oraz otrzymać niezwłocznie zwrot gotówki lub wymianę artykułu na nowy. Mimo że pani Justyna zapewnia, że to są jednostkowe przypadki, pod postem i w sieci można spotkać się z podobnymi historiami, gdzie ludzie w kartonie odnajdują podejrzane elementy.

Czy możemy jakoś się przed tym chronić? Nie. Jedynie pozostaje nam zwracać uwagę na zakupiony towar i każdą tego typu sytuację zgłaszać producentowi, robiąc przy tym dokładne zdjęcia i opisując całą sytuację. Miejmy jednak nadzieję, że nie będzie to potrzebne 😉

Znalazł w soku fragment czegoś, co przypominało “zepsute mięso”. Zdjęcie wrzucił do sieciUdostępnij

Czy Wam kiedykolwiek zdarzyło się coś podobnego?

Źródło: facebook.com | Fotografie: facebook.com