Restauracja po Kuchennych Rewolucjach usunęła dania Gessler z menu. Właściciel wyznał powód

W “Kuchennych Rewolucjach” Magda Gessler nie szczędzi słów. Potrafi być nie tylko wulgarna, ale swoim impulsywnym zachowaniem zaskakuje niejednego właściciela. W ósmym odcinku dziewiątego sezonu znana restauratorka nie zaliczyła ‘zadania’ restauracji, w której dokonywała zmian.

Właściciel nie zgodził się z wizją Magdy Gessler

Pizzeria La Costa w Herbach (Bistro Bochenek) uważa, że zmiany dokonane przez kreatorkę smaku nie przypadły do gustu klientom. Faustyn Surowiec nie był entuzjastą tego, co miało się dziać w jego knajpie.

Cynaderki, gęsie pipki i… brak zainteresowania?

Właściciel jest zdania, ze goście zamawiali te dania tylko dlatego, że wprowadziła je Magda Gessler. Po prostu chcieli je posmakować, co nie jest równe z tym, że im smakowało. Uważa, że to zbyt wymyślne potrawy, których Polacy nie jedzą na co dzień. Gęsie pipki nie zdały testu. Na ich miejscu w menu pojawiły się gołąbki z czerwonej kapusty z grzybami i kieszonki drobiowe ze szpinakiem. Właściciel chce także wrócić do starej nazwy, która jego zdaniem oddaje charakter miejsca. Jak mówi:

Kuchenne Rewolucje ani nam nie zaszkodziły, ani nie pomogły. Trudno mówić o spadku czy wzroście liczby gości. Jest podobnie, jak przed udziałem w programie. Działamy dalej i planujemy się rozwijać

Źródło: dziennikzachodni.pl | Fotografie: instagram.com