Opisała wzruszającą historię swojej córki, po tym jak kolejny raz usłyszała, że ją “rozpieszcza”

Jeśli czytasz ten tekst i jesteś rodzicem, to na pewno przyznasz, że czasami ktoś zwraca Ci uwagę i mówi, jak najlepiej jest wychować swoją pociechę. Jeśli jest to ktoś z rodziny, to takie zachowanie jest normalne i bardzo pożądane. Co jednak jeśli obcy ludzie, którzy kompletnie nie znają Twojej sytuacji, chcą wtrącić się w kwestie wychowania Twojego dziecka?

Kelly Dirkes wielokrotnie usłyszała, że “rozpieszcza” swoje dzieci. Jako matka co chwilę spotyka się z tym, że jej znajomi oraz obcy ludzie komentują jej metody wychowawcze. Wielu uważa, że “rozpieszcza” pociechy, przez co nigdy nie staną się samodzielne i niezależne.

Opublikowany przez Kelly Dirkes na 1 października 2013

Kobieta zazwyczaj puszczała te słowa mimo uszu, uśmiechała się do danej osoby i szła dalej. Nie przejmowała się zdaniem innych. Opinie obcych były jej obojętne, ponieważ miała ważny powód, dla którego starała się, aby jej dzieci miały wszystkiego pod dostatkiem. Pewnego razu, kiedy po raz kolejny ekspedientka ze znanej sieci sklepów zwróciła Kelly uwagę, ta zdecydowała się w końcu zareagować. Nie mogła dłużej znieść tego, że stale ktoś krytykuje sposób w jaki traktuje swoje dzieci, dlatego postanowiła opisać całą historię na swoim Facebooku.

“Droga kobieto z Targetu”

Dear Woman in Target-

I've heard it before, you know. That I "spoil that baby". You were convinced that she'd never…

Opublikowany przez Kelly Dirkes na 25 kwietnia 2016

Słyszałam to już wcześniej, no wiesz, że “rozpieszczam swoje dziecko”. Przekonywałaś mnie, że nigdy nie stanie się niezależna. Uśmiechnęłam się do ciebie, pocałowałam jej głowę i kontynuowałam zakupy.

Gdybyś tylko wiedziała, to co ja wiem.

Gdybyś tylko wiedziała, jak moja córka spędziła pierwsze miesiące swojego życia, siedząc samotnie w metalowej kołysce, bez żadnych wygód, ssąc jedynie swój kciuk.

Gdybyś tylko wiedziała, jak wyglądała jej twarzyczka, gdy opiekun sierocińca dawał mi ją w objęcia po raz pierwszy – były to ulotne chwile spokoju, pomieszczane z przerażeniem. Nikt nigdy wcześniej jej tak nie trzymał i nie wiedziała jak powinna się zachować.

Gdybyś tylko wiedziała, że po przebudzeniu nigdy nie płakała, bo wiedziała, że i tak nikt do niej nie przyjdzie, aby się nią zająć.

Gdybyś tylko wiedziała, że niepokój jest nieodłączną częścią jej dnia i stale uderza głową o szczebelki swojego łóżeczka i sama kołysze się na różne strony, aby chociaż trochę poczuć się spokojnie.

Gdybyś tylko wiedziała, że to dziecko od pierwszych swoich dni jest, w łamiący serce sposób niezależne. A to jak spędzimy minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące i lata, próbując uleczyć tę jej część, która stale krzyczy “niebezpieczeństwo”, “uraz”, to nasza sprawa.

Happy Louisa.

Opublikowany przez Kelly Dirkes na 15 października 2013

Gdybyś tylko wiedziała, że teraz łka, gdy odkładamy ją do łóżeczka, a nie z niego wyciągamy.

Gdybyś tylko wiedziała, że co rano, gdy nasza córeczka wstanie po swojej drzemce, cichutko “pomrukuje”, aby zasygnalizować, że już wstała i ktoś może przyjść z nią pogaworzyć lub zmienić jej pieluchę.

Gdybyś tylko wiedziała, że wreszcie zasypia w ramionach swojej mamy lub taty i nie musi sama się kołysać.

Gdybyś tylko wiedziała, że to dziecko sprawiło, że wszyscy płakali, gdy wreszcie przywieźliśmy ją w komfortowe miejsce.

Gdybyś tylko wiedziała to co ja.

“Rozpieszczanie tego dziecka” jest najważniejszym zadaniem i mam do tego przywilej. Będą nosiła ją na rękach, tyle ile będę mogła lub do momentu, gdy sama zrozumie, że jest bezpieczna. Żeby wreszcie zrozumiała, że od kogoś należy. Żeby zrozumiała, że jest kochana.

Gdybyś wiedziała…

Post Kelly został udostępniony prawie 30 tysięcy razy. Swoim wzruszającym wyznaniem, kobieta chce pokazać, że nie zawsze należy oceniać czyjeś zachowanie, jeśli nie zna się całej historii.

Źródło i fotografie: boreddaddy.com, facebook.com