W tajemnicy przed rodziną sprzedał nerkę, aby mieć na wesele. Po miesiącu doszło do tragedii

“Zastaw się, a pokaż się” – przysłowie, które niestety ma pokrycie w dzisiejszym świecie. Ludzie biorą kredyty praktycznie na wszystko: na wakacje, samochód, dom, a nawet na ślub. Gdy 20-latek z Ukrainy oświadczył się ukochanej dziewczynie, chciał zrobić wszystko, co w jego mocy, aby wesele było jak z bajki.

O niczym nikomu nie powiedział

Młody mężczyzna poinformował rodzinę, że chce zarobić na godny ślub dla siebie i narzeczonej, dlatego wyjeżdża do pracy za granicę. Jednak nie miał zamiaru nigdzie pracować…

W tajemnicy przed rodziną sprzedał nerkę, aby mieć na wesele. Po miesiącu doszło do tragediiUdostępnij

Wszystko na sprzedaż?

Już od samego początku miał w głowie plan, który chciał zrealizować. Dogadał się z handlarzami organów, że sprzeda im… swoją nerkę. Wesele miało go kosztować około 15 tysięcy dolarów i musiał zdobyć tę gotówkę. Gdy wrócił do domu, wszyscy myśleli, że zarobił tyle na obczyźnie. Szkoda, że nikogo nie zdziwiło, że tak szybko się wzbogacił.

Wesele z marzeń skończyło się pogrzebem

Miesiąc po ślubie 20-latek źle się poczuł. Jego stan zdrowia pogarszał się z minuty na minutę i mężczyzna zmarł. Dopiero po wykonaniu sekcji zwłok, rodzina dowiedziała się, co było przyczyną śmierci. Zmarł z powodu komplikacji, które powstały po usunięciu nerki. Nie udało znaleźć się handlarzy, którzy odkupili od niego organ. Mówi się po cichu o tym, że najczęściej narządy Ukraińcy sprzedają handlarzom z Azerbejdżanu lub Kosowa.

Chciał uszczęśliwić kobietę swojego życia, a odebrał jej wszystko, co kochała…

Fotografie: dodlive.mil