Musiała urodzić syna w 36. tygodniu ciąży, choć wiedziała, że maleństwo jest już martwe

27-letnia kobieta postanowiła podzielić się ze światem swoją smutną historią. Brooke Campbell z Brisbane była zmuszona urodzić swojego synka w 36 tygodniu ciąży, wiedząc, że dziecko jest martwe. Sama przy tym prawie straciła życie.

Kobieta dostała krwotoku 28 sierpnia. Straciła ponad litr krwi, przez co jej życie było zagrożone. Nadal jednak miała nadzieję, że uda się uratować jeszcze nienarodzonego syna

Po przyjeździe do szpitala usłyszała jednak, że serduszko małego Darcyego przestało bić. Kobieta całkowicie się załamała. Na jakikolwiek ratunek było już za późno. Przyczyną śmierci dziecka był brak dopływu tlenu i krwotok spowodowany oddzieleniem się łożyska od macicy.

Brook nie była w stanie przyjąć do wiadomości, że chłopiec jest martwy. Nie wierzyła w to, co mówili lekarze, a jednocześnie przestała czuć Darcyego. Wiedziała, że coś jest nie tak.

Publiée par Brooke Campbell sur Dimanche 27 août 2017

Mąż Brook, Elliott, także nie chciał przyjąć do wiadomości, że stało się coś tak strasznego. W pierwszej chwili mężczyzna był przekonany, że kobiecie się coś pomyliło

Kiedy zrozumiał sens słów żony, po prostu osunął się na podłogę i zaczął histerycznie płakać. Małżeństwo nie potrafiło się pogodzić ze stratą. Dla nich był to najgorszy cios, którego się nie spodziewali.

Brook jednak nie mogła pogrążyć się w żałobie. Na parę czekała najtrudniejsza chwila. Kobieta musiała urodzić syna, choć wiedziała, że nie można mu pomóc.

Publiée par Brooke Campbell sur Vendredi 1 septembre 2017

Nie ma słów, które byłyby w stanie opisać ten ból. Moje serce po prostu pękło. To okrutne zadanie, by poradzić sobie z porodem, wiedząc, że Darcy jest martwy. Musiałam jednak to zrobić. Był pięknym noworodkiem, wyglądał tak jakby spał. Moje serce rozbiło się na miliony kawałków, bo tak bardzo chciałam, by wziął pierwszy oddech

Szpital zgodził się, by para pożegnała się z Darcym. Małżeństwo spędziło z noworodkiem dwa dni. Choć wiedzieli co ich czeka, nie chcieli pozwolić synowi odejść

Nawet trzymając noworodka w ramionach, zrozpaczeni rodzice nie chcieli uwierzyć, że Darcy nie żyje. Ich emocje są trudne do opisania. Rozpacz targała obydwojgiem, jednocześnie czuli spokój, bo mieli okazję spędzić z nim choć chwilę.

Publiée par Brooke Campbell sur Vendredi 1 septembre 2017

Ból i cierpienie, które przeszliśmy jest nie do opisania. Tak straszliwych chwil nie powinien doświadczyć żaden człowiek. W takich momentach, nie da się być silnym. Pożegnanie własnego dziecka jest po prostu potworne