Wrocławianka rzuciła synkiem o ziemię i zaczęła go deptać. Przechodnie szybko zareagowali

Dzisiaj pisaliśmy już o 34-letniej mieszkańce Wrocławia, która 9 lutego 2019 roku spacerowała ze swoim 1,5-miesięcznym synkiem. Przypomnijmy, że w pewnym momencie kobieta wyciągnęła maleństwo z wózka, rzuciła nim o ziemię i zaczęła je deptać! Świadkowie zdarzenia od razu odebrali kobiecie chłopca, który chwilę później trafił do szpitala. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Matka, która miała ponad promil alkoholu we krwi, została zatrzymana. Teraz na jaw wychodzą kolejne fakty.

Kobieta była już znana policji

Po sprawdzeniu w policyjnej bazie okazało się, że zatrzymana 34-latka była poszukiwana za kradzieże. Teraz wszystko wskazuje na to, że straci prawo do opieki nad synkiem. Kto więc zaopiekuje się dzieckiem? Okazuje się, że już jutro ma się odbyć posiedzenie sądu ws. umieszczenia chłopca w placówce opiekuńczej.

Wrocławianka rzuciła synkiem o ziemię i zaczęła go deptać. Przechodnie szybko zareagowali
Udostępnijmaxpixel.net

34-latka usłyszała zarzuty

Matka dziecka została przesłuchana przez prokuraturę, która postawiła zarzut usiłowania zabójstwa – wniosek o trzymiesięczny areszt dla kobiety ma trafić do sądu jeszcze dzisiaj. I choć oskarżona przyznała, że rzuciła dzieckiem o ziemię, nie przyznała się do postawionego jej zarzutu, tłumacząc swoje zachowanie kłótnią z konkubentem. Ponoć oboje mieli się sprzeczać o becikowe.

34-letniej matce dziecka grozi nawet dożywocie.

________________________________
* Zdjęcie ma charakter poglądowy

Źródło: wroclaw.onet.pl, popularne.pl | Fotografie: maxpixel.net